Transfobia
Transfobia – dyskryminacja osób transpłciowych (transseksualnych, transwestytycznych, transgenderowych). Celowa bądź niecelowa transfobia może mieć poważne konsekwencje dla osób będących jej obiektem. Wiele osób transpłciowych doświadcza również homofobii ze strony osób błędnie traktujących medycznie rozpoznane zaburzenia tożsamości płciowej jako formę homoseksualizmu.
Dyskryminujące lub nietolerancyjne zachowania wobec osób transpłciowych mogą polegać na: molestowaniu, napaści lub morderstwie. Bezpośrednie formy nietolerancji mogą się przejawiać również bez udziału przemocy. Pośrednia dyskryminacja może polegać m.in. na odmowie zapewnienia osobom transpłciowym traktowania na równi z osobami bez zaburzeń tożsamości płciowej.
Atak na osobę transpłciową to praktyka polegająca na wybraniu kogoś za cel ataku z powodu transpłciowości danej osoby i jest formą transfobii. W odróżnieniu od ataków na osoby homoseksualne polega na zaatakowaniu kogoś z powodu jego/jej tożsamości płciowej, a nie z powodu orientacji psychoseksualnej. Według niektórych opinii mówienie o osobie transpłciowej, że stała się ofiarą z powodu wzięcia ją za osobę homoseksualną, neguje jej tożsamość i prawdę o tym, co jej się stało.
Transfobia w społeczności lesbijek, gejów i osób biseksualnych
Niektóre osoby w społecznościach LGBT czują niechęć do osób transpłciowych i ich problemów. Przykładowo transkobietom (osobom transpłciowym m/k) odmawia się niekiedy wstępu do miejsc zajmowanych przez kobiety, a podawane uzasadnienia zdradzają pewien stopień transfobii. Przykładowo Kobiecy Festiwal Muzyczny w Michigan wywołał szeroką debatę z powodu ograniczenia możliwości wstępu jedynie do “kobiet-urodzonych-kobietami” (womyn-born-womyn). Kay Brown na stronie Transhistory.net (“Historia transseksualizmu, transgenderyzmu i interseksualizmu”) podaje chronologię wykluczenia osób (obecnie określanych jako transpłciowe) z organizacji gejowskich już od lat 70. XX wieku.
Podczas gdy wiele gejów i lesbijek uważa, że “transpłciowy” to tylko nazwa jednej z części ich własnej społeczności (tzn. społeczności LGBT), inni aktywnie odrzucają ideę jakoby osoby transpłciowe były częścią ich społeczności, postrzegając je jako całkowicie odmienną. Niektórzy uważają, że biseksualizm i transpłciowość są szkodliwe dla społecznej i politycznej akceptacji gejów i lesbijek. Fenomen ten został nazwany przez niektórych “zinternalizowaną homofobią”, czyli irracjonalnym lękiem i niechęcią wobec innych homoseksualistów (por. Fone, B.R.S. (2000). Homophobia. New York: Metropolital Books; Sears, J.T., and Williams, W.L. (1997). Overcoming Heterosexism and Homophobia. New York: Columbia University Press). Zakłada on, że osoby transpłciowe są w istocie “homoseksualistami”, które to równanie również jest przedmiotem debaty, choć o niewielkim znaczeniu praktycznym z powodu różnic pomiędzy genderem a orientacją seksualną – przykładowo, jeśli transkobietę pociągają tylko inne kobiety, to wówczas jest ona albo lesbijką z natury bycia kobietą, albo inaczej, heteroseksualnym mężczyzną.
W myśl tej filozofii, natura określeń “mężczyzna” i “kobieta” również stała się niejasna i wiele osób uważa, że jedynym realnym rozwiązaniem jest uznanie, że świadomość i samoidentyfikacja jest jedyną rzeczą dającą danej osobie poczucie tożsamości, zatem osoba mająca żeńską tożsamość i świadomość jest rzeczywiście kobietą. Pogląd ten jest podzielany przez ustawodawstwo części państw europejskich, umożliwiających osobom transseksualnym adekwatną zmianę adnotacji dotyczącej płci w ich świadectwach urodzenia. Zgodnie z tym poglądem staje się jasne, przynajmniej w zakresie kategoryzacji, że osoby transpłciowe powinny być przyjmowane do społeczności gejów czy lesbijek, jeśli sami się odpowiednio identyfikują, tak jak odnosi się to do każdej innej osoby homoseksualnej. Z kolei ogólny pogląd ze strony części gejów i lesbijek w kwestii natury tych osób transpłciowych, które znajdują się w ich społeczności LGB, polegający na ich wykluczeniu, jest przykładem transfobii. Owa nie dająca się ułagodzić kwestia została w pewnej mierze pokonana przez popularyzację w latach 90. Teorii Queer i społeczności Queer, definiującej “queer” jako obejmującej wszelkie warianty płciowej identyfikacji, pożądania i działań wykraczających poza normatywną definicję heteroseksualizmu; zatem heteroseksualny mężczyzna lub kobieta, a także osoba transpłciowa dowolnej płci może zostać zaliczona do kategorii queer z własnego wyboru.
Trudności napotykane przez osoby transpłciowe
Niekiedy schroniska dla bezdomnych stosują procedury mające negatywny wpływ na transkobiety, np. odmawiając im wstępu na oddziały kobiece oraz zmuszając do spania i kąpieli w obecności mężczyzn. Sytuacja ta jednak się zmienia. Przykładowo 8 lutego 2006 roku Departament Opieki nad Bezdomnymi miasta Nowy Jork ogłosił rewizję swej polityki kwaterunkowej z konkretnym celem zakończenia dyskryminacji wobec osób transpłciowych w swych schroniskach.
Transfobia w opiece zdrowotnej
Typowym przykładem jest sprawa Tyry Hunter. Hunter padła ofiarą wypadku samochodowego i gdy ekipa karetki pogotowia odkryła, że jest ona osobą transpłciową, odstąpiono od wykonywania czynności ratujących życie. Tyra Hunter zmarła następnie w szpitalu.
Osoby transpłciowe są w dużej mierze zależne od specjalistów z zakresu opieki zdrowotnej, nie tylko w zakresie terapii hormonalnej, ale także pod kątem opieki ogólnej. Często dostępność do odpowiedniej opieki medycznej może być dla osób transpłciowych utrudniona, gdyż transfobiczni (lub nierozumiejący natury zaburzeń tożsamości płciowej) lekarze pierwszego kontaktu mogą odmówić zaordynowania odpowiedniej terapii. Przykładem takiej sytuacji była sprawa Roberta Eadsa, transmężczyzny (TS k/m), który zmarł z powodu nowotworu jajników.
Transfobia w zatrudnieniu
Transfobia może się również ujawniać w miejscu pracy. Czasami transseksualiści tracą pracę, gdy rozpoczynają transformację. Badanie Uniwersytetu Willamette stwierdza, że dyskryminacja jest tak rozpowszechniona, że znalezienie pracy jest praktycznie niemożliwe.
Informacje prasowe z San Francisco Chronicle i Associated Press cytują raport Departamentu Zdrowia Publicznego miasta San Francisco z roku 1999 mówiący o siedemdziesięcioprocentowym wskaźniku bezrobocia wśród populacji osób transpłciowych w tym mieście. 18 lutego 1999 roku Departament Zdrowia Publicznego miasta San Francisco opublikował wyniki raportu z przeprowadzonego w 1997 roku sondażu wśród 392 osób transpłciowych m/k i 123 k/m, wskazujący między innymi, że tylko 40% osób m/k w okresie poprzednich sześciu miesięcy zarabiało na pełnym lub częściowym etacie. Dla osób k/m wskaźnik ten wynosił 81%. Badanie mówiło też, że 46% m/k i 57% k/m było obiektem dyskryminacji w zatrudnieniu.
W procesie rekrutacyjnym dyskryminacja może być jawna albo ukryta, gdy pracodawcy podają inne rzekome powody odrzucenia kandydatury lub wcale nie informują potencjalnych pracowników o przyczynach ich odrzucenia. Ponadto, gdy pracodawca zwalnia lub w inny sposób dyskryminuje transpłciowego pracownika, może to być przypadek sprawy z “mieszanym motywem”, gdzie pracodawca oficjalnie podkreśla oczywiste zaniedbania, kwestie wydajności pracy itp. (np. częste spóźnianie się) zaś milczy w kwestii transfobii.
Dyskryminacja w zatrudnieniu z powodu tożsamości, ekspresji płciowej, itp. jest nielegalna w coraz większej ilości stanów i miejscowości USA. Taka dyskryminacja może być zakazana przez specjalne ustawy (jak ma to miejsce w Kalifornii, Illinois, New Jersey, Maine, Minnesocie, Nowym Meksyku i stanie Waszyngton), albo poprzez zarządzenia miejskie; ponadto obejmują ją precedensy w niektórych innych stanach (np. Massachusetts obejmują precedensy z takich spraw jak Lie vs. Sky Publishing Co. i Jette vs. Honey Farms). Kilka innych stanów zabrania tego rodzaju dyskryminacji w przypadku zatrudnienia przez instytucje publiczne. Wielka Brytania wprowadziła ustawy chroniące przed dyskryminacją w zatrudnieniu z powodu tożsamości płciowej. Niekiedy jednakże pracodawcy dyskryminują transpłciowych pracowników, pomimo tego rodzaju praw.
Jest co najmniej jeden głośny przypadek orzeczenia sądowego w sprawie związanej z zatrudnieniem niekorzystnym dla osób transpłciowych. W roku 2000 działająca na południu USA sieć sklepów spożywczych Winn-Dixie zwolniła długoletniego pracownika Petera Oilera, pomimo iż wcześniej był on wielokrotnie nagradzany podwyżkami i awansami, po tym gdy kierownictwo dowiedziało się, że żonaty, heteroseksualny kierowca ciężarówki czasami po pracy przebierał się w damskie stroje. Kierownictwo argumentowało, że godzi to w wizerunek firmy Winn-Dixie. Amerykański Związek Wolności Obywatelskich (ACLU) wniósł do sądu sprawę na rzecz Oilera, przeciwko Winn-Dixie, jednak sędzia oddalił pozew. Sprawa ta doprowadziła do pikietowania centrali firmy w Jacksonville na Florydzie i jej bojkotu. Jedna, obecnie już niefunkcjonująca, strona internetowa www.shameonwinndixie.org, stwierdziła, że była to “największa w dziejach publiczna demonstracja przeciwko genderowej bigoterii”.
Niekiedy osoby transpłciowe, stojące w obliczu dyskryminacji w zatrudnieniu, podejmują pracę w seks-biznesie, aby zarobić na utrzymanie, co wystawia je na dodatkowe ryzyko kłopotów z prawem, w tym aresztowania i postępowanie sądowe, przemoc w miejscu pracy i możliwość zarażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową, takimi jak HIV.



